Ceny mieszkań w Krakowie stoją w miejscu. Ale koszty budowy już ruszyły.
Jeśli śledzisz rynek nieruchomości w Krakowie, ostatnie dane są dla Ciebie dobrą wiadomością. Drugi miesiąc z rzędu mamy stabilizację. Średnia cena nowych mieszkań to obecnie 17,2 tys. zł za metr – symboliczny wzrost względem kwietnia.
Jeśli spojrzymy szerzej, na ujęcie roczne, to Kraków wypada wyjątkowo spokojnie. W porównaniu do maja zeszłego roku ceny wzrosły o ok. 3%. Dla porównania – w Warszawie to 10%, w Trójmieście i Poznaniu 5-6%, we Wrocławiu 4%. Kraków jest jednym z najspokojniejszych dużych rynków w kraju, razem z Łodzią (gdzie wzrost wynosi zaledwie ok. 1%).
Skąd ta stabilność? Tu robi się ciekawiej.
Z jednej strony, deweloperzy mają dziś sporo gotowych mieszkań na sprzedaż. Z drugiej – nowa podaż w Krakowie wyraźnie wyhamowała. W maju do sprzedaży trafiło aż o ok. 65% mniej nowych mieszkań niż wynosiła średnia z 2025 roku. To jeden z największych spadków podaży wśród dużych miast w Polsce.
Czyli mamy taki obraz: mniej nowych projektów rusza, ale na rynku wciąż jest sporo gotowych lub bliskich oddania lokali, które czekają na klientów. Te dwa czynniki się równoważą – stąd stabilne ceny.
Z punktu widzenia kupującego to dobry moment. Bez presji „musisz decydować się teraz, bo za miesiąc będzie drożej”. Można spokojnie negocjować, porównywać oferty, czekać na odpowiedni moment.
Ale jest drugi front, o którym warto wiedzieć, jeśli planujesz zakup w najbliższych miesiącach albo sam coś budujesz czy remontujesz.
Po dwóch latach stabilizacji ceny materiałów budowlanych zaczęły rosnąć. W hurcie wzrost sięgnął ponad 4% rok do roku, a izolacje termiczne podrożały o ponad 13%. Płyty OSB i drewno – o ponad 11%. Analitycy łączą to z wojną na Bliskim Wschodzie i drożejącą ropą oraz gazem.
To na razie nie skala 2021-2022, kiedy ceny materiałów szalały dwucyfrowo z miesiąca na miesiąc. Ale eksperci są zgodni – trend właśnie się odwrócił. Po okresie stagnacji rynek wchodzi w fazę umiarkowanych, lecz systematycznych wzrostów.
Deweloperzy już to czują na własnej skórze. Jeden z dużych graczy mówi o wzroście kosztów budowy rzędu 250-300 zł na metrze kwadratowym. Inny prognozuje, że w Warszawie ceny mieszkań w ciągu dwóch lat wzrosną o 10-15% – choć to prognoza dla innego rynku, warto mieć ją w głowie jako sygnał, w którą stronę mogą pójść koszty wszędzie.
Co to oznacza dla Krakowa?
Mamy moment, w którym ceny mieszkań stoją, a popyt i podaż się równoważą. Ale grunt pod tymi cenami zaczyna się ruszać. Jeśli koszty budowy będą dalej rosły, to wcześniej czy później przełoży się to na ceny ofertowe – pytanie tylko, jak szybko deweloperzy będą w stanie przenieść te koszty na klientów w rynku, który wciąż jest rynkiem kupującego.
Jeśli planujesz zakup mieszkania w Krakowie albo myślisz o remoncie czy budowie – te dane warto mieć w głowie, planując budżet na najbliższe miesiące. Stabilność, którą widzimy teraz, może nie być stała.
To już koniec tego wpisu 😊 Ale jeśli masz niedosyt, to poniżej kilka kolejnych, które mogą Cię zainteresować:
Powrót na listę wpisów


