Dlaczego nie inwestujesz? cz. 1: Brak czasu

Pytanie: Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego – pomimo atrakcyjności inwestycji w nieruchomości – wiele osób nie podejmuje się tego kroku?

 

Odpowiedź: Bo brakuje im czasu. A przynajmniej tak uważają. Czasem słusznie, a czasem nie. W tym wpisie spróbujemy przyjrzeć się tematowi nieco bliżej.

 

Inwestowanie w nieruchomości to świetna szansa na zabezpieczenie finansowe i pomnażanie kapitału. Jednakże, dla wielu z nas, brak czasu staje się głównym hamulcem tego potencjalnie lukratywnego przedsięwzięcia.

 

Przyjrzyjmy się, dlaczego brak czasu jest ważnym czynnikiem. Może zajmujesz się swoimi sprawami i nie masz czasu na nic innego. Inwestowanie w nieruchomości to coś więcej niż tylko kupno i sprzedaż. Obejmuje to administrację, projektowanie, remont oraz – w niektórych przypadkach – rozwiązywanie rozmaitych problemów.

Jeśli prowadzisz już własny biznes, nie możesz sobie pozwolić na poświęcenie kilkudziesięciu dodatkowych godzin na inwestowanie. Próbowaliśmy kiedyś obliczyć, ile czasu zajmuje wykonanie pełnego flipa. Wynik? Około 100 godzin pracy.

Jeśli pracujesz na pełny etat lub prowadzisz firmę (a przedsiębiorcy często pracują więcej niż przysłowiowy „pracownik na pełen etat”), oznacza to, że możesz zrobić jeden, dwa flipy w roku.
Nie jest tak źle, jeśli masz kogoś do wsparcia, ponieważ możesz dzielić się zadaniami.

Trzeba jednak obejrzeć mieszkanie, przeanalizować je, wynegocjować, spisać umowę u notariusza, zgłosić się do administracji i dostawców mediów, zaprojektować, znaleźć ekipę, monitorować remont, zakupić materiały i monitorować dostawy, marketing, prezentacje, aż do sprzedaży, przygotowania dokumentów, spotkania z notariuszem i wreszcie przekazania lokalu – wszystko to spada na Twoje barki i może być co najmniej trudne.

Nie masz cierpliwości do czekania na odpowiedni moment lub zajmowania się inwestycją? Rynki nieruchomości są dynamiczne, a decyzje trzeba podejmować w odpowiednim czasie. Nie każdy jednak ma cierpliwość czy możliwość śledzenia rynku i czekania na idealny moment. Znalezienie dobrej okazji to często analiza i osobista weryfikacja kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu nieruchomości. A przecież na każdą trzeba dojechać, obejrzeć, porozmawiać ze sprzedającym i/lub pośrednikiem. To kolejne -naście lub -dziesiąt godzin.

Myślisz, że to już koniec i wraz z podpisaniem aktu notarialnego, otrzymaniem pieniędzy i przekazaniem kluczy kończy się Twoja przygoda z danym mieszkaniem? Niestety nie ma tak dobrze… W okresie 5 lat od sprzedaży odpowiadasz wobec kupującego w ramach rękojmi. A to oznacza, że w przypadku zaistnienia usterek możesz być zmuszony pojechać na mieszkanie i sprawdzić zgłoszenie (nawet jeśli usterka powstała z winy kupującego, to i tak musisz to zweryfikować). A to oznacza kolejne zainwestowane godziny.

Przykładowo: poświęcasz te 100h i udaje Ci się zrealizować flipa z zyskiem 100 tys. zł. Oznacza to 1000 zł/h. Stawka całkiem przyzwoita.

 

A jak to wygląda u nas?

  • Nie poświęcasz dużo czasu na obsługę swoich inwestycji

Dwie wizyty u notariusza, kilka przelewów, max 10 godzin przez cały projekt (np. pół roku, czyli powiedzmy 1.5-2h miesięcznie), aby zarobić kilkadziesiąt tysięcy? To wydaje się niemożliwe. Jednak tak to w praktyce wygląda.

 

  • Załatwimy za Ciebie formalności, bierzemy na siebie kontakty z administracją, dostawcami mediów itd.

Jeżeli nie chcesz angażować się w każdy szczegół, załatwimy za Ciebie wszystkie formalności – od papierologii po kontakty z administracją.

 

  • Nie tracisz czasu na jeżdżenie po mieście i oglądanie dziesiątek mieszkań

Otrzymujesz ofertę na maila, decydujesz czy Ci odpowiada, i możesz działać. Bez zbędnego marnowania czasu na oglądanie dziesiątek nieruchomości.

 

  • Gwarancja opieki w okresie rękojmi

Jeśli ktoś kupi Twoje mieszkanie i coś się w nim zepsuje w okresie rękojmi, nasza firma się tym zajmie, co daje Ci spokój ducha.

 

A teraz ten sam przykład co powyżej, ale we współpracy ze Spinvest: Robimy flipa wspólnie w modelu 50/50. Zysk wynosi 100 tys. zł, dla Ciebie zostaje 50. Ale tym razem poświęciłeś 10h. A to oznacza zysk 5000 zł/h, czyli 5x więcej niż jak robisz wszystko samodzielnie. Do tego masz wolne 90h, które możesz poświęcić na co tylko chcesz – rodzinę, rozwijanie firmy, swoją pasję czy po prostu odpoczynek.

I druga opcja: masz wolne 500 tys., ale nie chcesz czekać na oferty mieszkań, analizować ich, chodzić do notariusza. Zależy Ci na inwestycji totalnie pasywnej, niewymagającej zaangażowania. Decydujesz się na pożyczkę. Powiedzmy 11% w skali roku. Oznacza to, że zarabiasz na odsetkach 55 tys. zł (minus podatek Belki 19%, ale trzymajmy się kwot bez podatku – w końcu banki czy fundusze inwestycyjne też podają stopy zwrotu w taki sposób). Pożyczka to jedna wizyta u notariusza – max 2h z dojazdem. 55 000 zł / 2h = 27 500 zł/h. Stawka godzinowa, której chyba nikt by się nie powstydził 😉

W ten sposób „kupujesz” sobie czas, a Twoje pieniądze pracują dla Ciebie.

 

Podsumowanie

Inwestowanie w nieruchomości to nie tylko kwestia pieniędzy, ale także Twojego zaangażowania i czasu.

Jeśli tego ostatniego brakuje, istnieją rozwiązania, które pozwalają wykorzystać potencjał rynku nieruchomości, nie poświęcając przy tym zbyt wiele w swoim życiu.

Pytanie do Ciebie: Co jest największą przeszkodą w inwestowaniu w nieruchomości? Czy brak czasu jest dla Ciebie istotnym czynnikiem?

Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!

 

 

Hasztagi: #Inwestycje #Nieruchomości #Biznes #Czas #Finanse

Podoba Ci się to, co robimy? Polub i obserwuj w social media:

Chcesz dowiedzieć się więcej o nieruchomościach i inwestowaniu?

ZOBACZ


Powrót na listę wpisów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *