Mój staż w Spinvest – wrażenia Alicji

Dzisiaj gościnnie oddajemy nasze łamy i klawiatury Alicji, która od czerwca do końca listopada odbywa u nas staż 🙂 Alicja jako studentka budownictwa wspiera Asię w działaniach związanych z projektowaniem i remontami mieszkań.

Zgłaszając się do Urzędu Pracy na staż myślałam, że moja wiedza dotycząca remontów jest już całkiem spora, a uczestnicząc w stażu tylko ją podszlifuję.

Teraz już wiem, że się myliłam. I o tym właśnie będzie ten wpis.

Nie zdawałam sobie sprawy, że tak ważną rolę ma w tym wszystkim bycie pewnym siebie. Stawiasz sobie cel i wiesz że nic nie może przeszkodzić w jego osiągnięciu, a zarazem chcesz, żeby ten cel wyglądał jak najlepiej i był dopracowany w każdym szczególe. Z jednej strony chcemy zrobić mieszkanie, które ma wyglądać jak najładniej, ale z drugiej – mamy ograniczone środki na remont i odpowiedzialność przed właścicielem, który to mieszkanie kupił. Dlatego pierwszym krokiem jest – wcale nie krótka – praca nad kosztorysem, który pomoże spojrzeć na remont przez pryzmat (niemałych) liczb.

Ważną rolą jest organizacja pracy, praca nad kosztorysem zajęła mi najwięcej czasu, czytelność i przejrzystość dużej ilości ilości kolumn w Excelu była moją kulą u nogi, pierwsze pytanie jakie sobie stawiałam i pewnie niejedna osoba przez to przechodząca brzmiało: „od czego by tutaj zacząć?”.     Nie było łatwo, ale teraz już wiem, że ten czas poświęcony na te kolumny w Excelu nie był stracony i obecnie mogę robić to szybciej a pozostały czas wykorzystać na rysowanie projektów lub szukanie inspiracji w sieci.

Wszelkie prace z fakturami nie należą do najłatwiejszych, ale im więcej się z nimi obchodzę tym ta znajomość do faktur robi się bliższa i wiem że nie warto zostawiać tego na ostatnią chwilę, bo zamknięcie projektu jest wisienką na torcie i nie warto tego czasu tracić na papierologię. Każdą fakturę trzeba dokładnie sprawdzić, opisać w Excelu, żeby potem móc porównywać realne koszty z założeniami z kosztorysu i na bieżąco widzieć jak stoimy z realizacją planu finansowego na remont.

Przebywając w mieszkaniu, które było w trakcie remontu dawało mi wiele do myślenia. Próby pobudzenia wyobraźni, żeby zobaczyć jak cały projekt będzie wyglądać na koniec nie należały do najłatwiejszych. I mówiąc tutaj szczerze, to miałam ochotą wziąć w ręce pędzel i chociaż trochę pomóc ekipie remontowej, żeby poczuć jak to jest brać udział już nie jako oglądający, ale jako pracownik, który fizycznie na budowie realizuje konkretne zadania, które potem złożą się na większą całość. Mimo to i tak jestem zadowolona, że przez kilka miesięcy stażu w Spinvest byłam świadkiem prowadzenia prac budowlanych w kilku mieszkaniach.

Zamknięcie prac remontowo-budowlanych to czas kiedy podziwia się kapitalnie wykonany projekt. Układanie home staging’u ociepliło jeszcze bardziej wnętrze i mogę śmiało przyznać, że momentami mówiłam sobie, że mogłabym w tym mieszkaniu mieszkać.

Szukanie inspiracji w Internecie jest sporym wyzwaniem. Nie jest łatwo znaleźć coś fajnego wpadającego w gust większej ilości osób, jest łatwo przepłacić jeśli stron i sklepów z wyposażeniem nie sprawdziło się na tyle dużo, aby można było porównać koszty wykonania poszczególnych elementów wykończeniowych. Teraz wiem, że strony trafione w punkt zawitają na długo w mojej liście często odwiedzanych.

Z całego serca POLECAM każdemu odbycie stażu! To naprawdę dobrze wykorzystany czas na zdobywanie wiedzy.


Powrót na listę wpisów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *